Wspomnienie klasy o Gosi Taraszewskiej

432

Kim była dla nas Gosia? Myśląc o Niej, każdy ma przed oczyma jej uśmiech i radosne oczy – bo taka właśnie była; niezależnie od sytuacji uśmiechnięta i radosna. Zawsze, gdy wydawało nam się, że świat się wali, potrafiła rozluźnić atmosferę i wesprzeć dobrym słowem, a niekiedy nawet bardzo trafnym żartem. Zaskakiwała nas nie tylko swoją radością, ale również oczytaniem i pracowitością. Nie raz potrafiła wzbudzić w nas podziw, świetnie opanowując tematy, z którymi mieliśmy problem – wtedy też nigdy nie odmawiała nam pomocy i z cierpliwością tłumaczyła to, czego nie rozumieliśmy. Pomaganie było dla niej czymś naturalnym. Wycieczki klasowe z Gosią były zawsze kopalnią nowych przygód i spontanicznych pomysłów, które na długo zapadną nam w pamięć – szczególnie te długie spacery i rozmowy – bo z Nią nigdy nie brakowało tematów. Nasza Gosia była i jest nieodłączną częścią Naszej klasy, częścią, której brak będziemy już zawsze odczuwać. Za zawsze pozostanie w naszych sercach!
(koleżanki i koledzy z byłej 4c)